ZAOLZIE - Polski Biuletyn Informacyjny nr 7/2005 (19)

Serwis  informacyjny  - historia  i  współczesność 

©2004 - 2005   WYDAWNICTWA POROZUMIENIA POLAKÓW KRAJÓW OŚCIENNYCH RP:
  
ZAOLZIE.org - SERWIS INFORMACYJNY HISTORIA I WSPÓŁCZESNOŚĆ  www.zaolzie.org  Kontakt  Łącza

Biuletyny:   1  2  3  4  5  6   7  8  9  10  11  12  /2004  1  2  3  4  5  6  / 2005  Nowy Biuletyn ZAOLZIE  Nr 7/2005 (19)  23 lipca 2005    


POLECAMY


Edvard Beneš kontra gen Władysław Sikorski

KUP TĘ KSIĄŻKĘ przez internet
Wydawnictwo: Neriton, Kwiecień 2005
ISBN: 83-89729-11-3  liczba stron: 383
wymiary: 165 x 235 mm  okładka: twarda

Prof. Dr hab. Marek K. Kamiński
 

Edvard  Beneš
kontra
gen. Władysław  Sikorski

Autor jest wybitnym specjalistą w zakresie stosunków polsko-czeskich w XX w. Jego najnowsza praca konfrontuje dotychczasowy obraz omawianych wydarzeń, przedstawiany przez czeskich historyków, z archiwaliami czeskimi i polskimi. Na ich podstawie Marek Kazimierz Kamiński prezentuje dwuznaczną grę Edvarda Benesa wobec rządu gen. Sikorskiego i wykazuje, że czechosłowacki polityk nie działał, jak to utrzymuje dotychczasowa literatura, wyłącznie w interesie swojej ojczyzny, ale dążył do zbliżenia ze Związkiem Radzieckim.
 


W NASTĘPNYM NUMERZE BIULETYNU

 
ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 8/2005 (20)   23 sierpnia 2005


CIESZYŃSKICH KONFRONTACJI
CIĄG DALSZY

Zaolzie przestało być sprawą tabu...

Był to bardzo powolny proces przywracania prawdy po latach komunizmu. Wielu czeskich i polskich „znawców” historii wolało - po załamaniu się komuny w r.1989 - nadal niezgodnie z faktami powtarzać, jak to Zaolzie na podstawie decyzji konferencji monachijskiej zostało zajęte przez Polskę (o tym jaka była rzeczywistość mówią dokumenty  omawiane w nr 1/2004 PBI-Zaolzie, patrz. archiwum serwisu Zaolzie-org). Do dziś niektórzy czescy dziennikarze nadal utrzymują, że „mnichovská dohoda ze září  1938 přiřkla Těšínsko polské okupační armádě,¹ (czyli w konsekwencji dyktatu monachijskiego z września 1938 Zaolzie przekazane zostało  polskiej armii okupacyjnej – tłumacz.  red.)

Do ujawniania prawdy o Zaolziu przyczynił się m.in. – zwłaszcza w okresie po r. 1989,  polski historyk, prof. dr hab. Marek Kazimierz Kamiński z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Należą Mu się za to szczególne wyrazy uznania. Uczestniczył, zwłaszcza w pierwszych latach 90-tych 20 wieku, w wielu polsko-czeskich spotkaniach i prezentował wyniki badań polskich i czeskich zasobów archiwalnych, usuwając białe plamy w historii wzajemnych stosunków obu narodów.   

Po okresie oficjalnego milczenia o Zaolziu - również deklaracja Rządu RP z 27.4.2000 w sprawie realizacji Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych przyczyniła się do przełamania tego tabu. Rząd RP,  zobowiązując się do zawierania umów ochronnych na rzecz Polaków w krajach ościennych stworzył naszym Rodakom za Olzą szanse na rzeczywistą  ochronę. W tym miejscu należy wyrazić nadzieję, że zarówno RP jak i RC  wywiążą się wreszcie w tej kwestii ze swych zobowiązań.

Do odmitologizowania tematu Zaolzia dołączyły niedawne wystawy w Książnicy Cieszyńskiej –  ekspozycja  o legionistach śląskich, którzy z Parku Adama Sikory  (obecnie w lewobrzeżnej części Cieszyna) wyruszyli w r. 1914 do walki o wolną Polskę – oraz zbiory dokumentów historycznych z  r. 1938 – roku wyzwolenia Zaolzia. Poniżej niektóre cytaty z prezentowanych  w Książnicy tekstów (wytłuszczenia redakcji):

       „Niewiele jest epizodów w XX-wiecznych dziejach Polski, które tak dalece uległyby zmitologizowaniu, jak wydarzenia z jesieni 1938 r. związane z wkroczeniem wojsk polskich na Zaolzie i włączeniem tego obszaru w granice Rzeczpospolitej. Nie doczekawszy się, mimo upływu wielu dziesięcioleci, rzetelnej, wszechstronnej analizy historycznej, stały się domeną publicystyki i propagandy. Już wkrótce po klęsce wrześniowej zaczęto prezentować je jako kwintesencję błędnej, tromtadrackiej polityki "sanacyjnych pułkowników". W okresie stalinowskim przypominanie wydarzeń z 1938 r. stało się jednym z najskuteczniejszych instrumentów, przy użyciu których komunistyczna propaganda mogła podejmować próby skompromitowania II Rzeczpospolitej.

  dalej - w biuletynie nr 8/2005 (20)


Prosimy o nadsyłanie interesujących informacji i aktualności, łącz do stron internetowych
na e-mail:

kontakt@zaolzie.org


Z uwagi na problemy organizacyjno- techniczne lipcowe wydanie 
PBI  ZAOLZIE
ukazało się z kilkudniowym opóźnieniem. Przepraszamy czytelników, którzy nie odnaleźli nowego numeru Biuletynu we właściwym terminie.

Redakcja  

 

ROPS - Ruch Obywatelski Polski Śląsk

POLONIA ŚWIATAPOLONIA ŚWIATA
www.polonia.org

NAJNOWSZY NUMER
 BIULETYNU

ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
dokumenty,  artykuły, komentarze,
 aktualności
Nr 7/2005 ( 19)   23 lipca 2005

 


NOWY ROZDZIAŁ W STOSUNKACH POLSKO-CZESKICH
 

PO ŚMIERCI GEN. W. SIKORSKIEGO

(Z aneksów do książki prof. M.K. Kamińskiego „E. Beneš kontra gen. W. Sikorski”)

            12 grudnia 1943 r., został podpisany przez Mołotowa i Fierlingera (ambasadora czechosłowackiego w Moskwie – przyp. red.) Układ o przyjaźni, wzajemnej pomocy i współpracy powojennej między Związkiem Sowieckim i Czechosłowacją, wraz z protokołem przewidującym przystąpienie do traktatu trzeciego państwa graniczącego ze Związkiem Sowieckim lub Czechosłowacją i będącego przedmiotem agresji niemieckiej. Władze polskie, jak było do przewidzenia, nie zostały dopuszczone do układu, gdyż Związek Sowiecki nie wznowił z nimi stosunków dyplomatycznych. Zawarte w artykule 4 traktatu zobowiązanie sowieckie do respektowania niezawisłości i suwerenności Czechosłowacji oraz do nie- mieszania się w jej wewnętrzne sprawy pozostało na papierze¹. Tyle tylko, że ostateczny wyrok na Czechosłowację został nieco odwleczony w czasie – do lutego 1948 r., kiedy to czechosłowaccy komuniści dokonali zamachu stanu, podporządkowując bez reszty Republikę Czechosłowacką Kremlowi i czyniąc z niej państwo satelickie. Spełniły się polskie ostrzeżenia pod adresem Edwarda Beneša” (wytłuszczenie redakcji).

  ¹Dokumenty a materiály k dějinám československo-sovětských vztahů, t.4, cz. 1, s.455-457, Praha 1982

  dalej - w biuletynie nr 7/2005 (19)..............


NUMERY ARCHIWALNE BIULETYNU


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 6/2005 (18) 23 czerwca 2005


Edvard  Beneš
kontra
gen. Władysław  Sikorski

[...]  Beneš, choć z jednej strony zabiegał o uznanie przez gen. Sikorskiego i polski  rząd w Angers CzKN za rząd (czego odmówili mu Francuzi), z drugiej strony prowadził antypolską politykę proradziecką. W kilka dni po sowieckiej agresji na Polskę we wrześniu 1939, zaprosił do siebie sowieckiego ambasadora w Londynie Iwana Majskiego i oświadczył mu, że fakt inwazji Armii Czerwonej na Polskę ocenia „z pełną aprobatą” i że „nie wyobraża sobie dalszego historycznego istnienia Czechosłowacji bez bliskiego, najbardziej nierozerwalnego związku z ZSRR. Jego gorącym pragnieniem było zmniejszenie o ponad połowę przedwojennej „wielkiej Polski” i utworzenie okrojonej o ziemie wschodnie „małej Polski”, którą nazwał „państwem buforowym” między Związkiem Radzieckim a Niemcami. Mówił, że jak długo będą Polacy śnić o wielkiej Polsce, tak długo nie może być mowy o przyszłych stosunkach  między Polską a Czechosłowacją, bo tylko „mniejsza etnograficzna Polska” nie byłaby „przedmiotem rosyjskiej wrogości” i tylko z takim państwem polskim wyrażał gotowość „wejścia w najściślejsze stosunki”. I dalej: „Jeśli Rosja będzie usatysfakcjonowana z faktu, iż małe etnograficzne państwo polskie zjednoczone na zasadach federacyjnych z Czechosłowacją nie będzie dla Rosji niebezpieczeństwem i zrezygnuje ono z ambicji pójścia dalej w kierunku wschodnim, to on Beneš ma powód, by sądzić, że Rosja będzie faworyzowała taki blok”. W rozmowie z ambasadorem Majskim zadeklarował też gotowość opowiedzenia się po stronie sowietów w ich ewentualnym konflikcie z Zachodem 

 (DWP. t.  22, kn 2, s. 326-327; M.K.Kamiński, czy Edvard Beneš, s.126-136).   [...]

  dalej - w biuletynie nr 6/2005 (18)..............


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 5/2005 (17) 23maja 2005


CIESZYŃSKIE  KONFRONTACJE

Cytaty z pracy Kazimierza Karnkowskiego – POLSKA A CZECHY¹
(wytłuszczenia -  autor opracowania tekstu CIESZYŃSKIE KONFRONTACJE)

[...]  Beneš – zorientowawszy się, że Stalin nie życzy sobie żadnej „federacji”, że jest nastawiony do Polaków wrogo [...]  odwrócił się stopniowo od idei planowanego sojuszu i federacji z Polską, oddając się całkowicie służbie Stalina.

Jest to chyba jedna z najmniej chlubnych kart z czechosłowackiej polityki zagranicznej,  niestety pozostaje ona dziedzictwem Czechów, którzy ponownie zdradzili Polskę dla mirażu Rosji. Beneš  [...]  płacić będzie swą służalczością i donosicielstwem na Polskę, Słowaków i innych swych sąsiadów. W swych rozmowach ze Stalinem sugerował np., jak należałoby odbudować powojenną Polskę (w żadnym przypadku w jej przedwojennym kształcie***).   [...]

(*** czyli m.in.  bez Zaolzia. Tu tkwi źródło ponownego oderwania tej ziemi od Macierzy w r.1945.

Dzięki  służalczości Beneša wobec Stalina nie stacjonowały też po wojnie aż do r. 1968 na terenie Czechosłowacji żadne sowieckie wojska, w przeciwieństwie np. do Polski, którą Armia Czerwona okupowała od  1945 do 1993 r. Przypomnijmy tutaj tytułem dygresji, że to tylko dzięki wieloletnim  (1980-1989) zmaganiom polskiego ruchu narodowego Solidarność z komunizmem mogła wybuchnąć Aksamitna Rewolucja w Pradze.

Za te szczególne przywileje dla Czechów jednak i  następcy Stalina żądali lojalności i posłuszeństwa. Dali temu należny wyraz w r. 1968, kiedy tego posłuszeństwa zabrakło!  A mieli za co żądać!!! Przecież zaledwie dwadzieścia kilka lat wcześniej towarzysze czescy mogli pod osłoną sowieckich bagnetów wkroczyć zwycięsko m.in. na Zaolzie po „ bohaterskich  zmaganiach z Niemcami”, do pokonania  których wystarczyły im zaledwie  4 dni praskiego powstania²  w maju 1945 r. W pamiętnym roku „inwazji” (r.1968) nie pamiętali już jednak i do dziś nie chcą pamiętać, że to dzięki wielkiemu Stalinowi i Benešowi mogli od maja 1945 r. rozkręcać na Zaolziu przeciw Polakom znacznie większy terror, niż Ruscy u nich w 1968 r... przypis redakcji    -:))

 [...]  Denuncjacje i złośliwości Beneša pod adresem Polaków szły tak daleko, że aż sam Stalin musiał go hamować³ 

[...]  mamy prawo oczekiwać, że to bezprecedensowe donosicielstwo Beneša do Stalina znajdzie odbicie w oficjalnej czeskiej historiografii na tematy polskie. [...]

Kazimierz  KARNKOWSKI

-------------------------------------

¹ Polska a Czechy, Kultura Paryska 1/532 – 2/533, r. 1992,  Kazimierz Karnkowski  
²
patrz m.in.:   Zbabělci  -  Škvoreckiego! 
³
Vojtěch Mastný, Columbia University, New York, The Beneš-Stalin-Molotov Conversation in December 1943;  New Documents..

  dalej - w biuletynie nr 5/2005 (17).............


DALSZE NUMERY ARCHIWALNE BIULETYNU
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  /2004  
1  2  3 
4  / 2005


..."Ognisko w domach tli, jeszcze nie zgasło. 
Śpiący lud w trudzie zmaga się, wysila, 
By się obudzić. Czas, byś dawał hasło!"
                                       Jan Łysek

Wieża Piastowska w Cieszynie
WIEŻA PIASTOWSKA
na cieszyńskim wzgórzu zamkowym nad Olzą,  w prawobrzeżnej części podzielonego miasta –  w Polsce,


WIAROPODOBNY  ROK ZAŁOŻENIA  MIASTA  - 810 p. Ch.

Herb Cieszyna

CIESZYN 
STOLICA  B. KSIĘSTWA PIASTOWSKIEGO


ZAOLZIE -  Polska część obszaru b. Księstwa Cieszyńskiego oderwana od Polski przez Czechosłowację: 
 -  w drodze zbrojnej, podstępnej napaści z  23.1.1919,
-  po  raz  drugi  z rozkazu Stalina  po 2 wojnie  światowej –  w r.1945.
 


... LECZ  DUCHOWEJ  WIĘZI Z  NARODEM  NIE  DA  SIĘ  ROZERWAĆ !


Protest przeciwko wydaniu Śląska Cieszyńskiego Czechom 1920


Mapa zaolziańskiej części Śląska Cieszyńskiego przedstawiająca stosunki narodowościowe według austriackiego spisu  ludności z r.1900.


W PIERWSZYM NUMERZE
 BIULETYNU
PISALIŚMY


ZAOLZIE

Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 1/2004 23 stycznia 2004  


W PRZEMILCZANĄ 85 ROCZNICĘ CZESKIEJ ZDRADZIECKIEJ NAPAŚCI

(...) W dniu 22.9.1938, a więc na cały tydzień przed „Monachium” – czyli dyktatem monachijskim,  Benesz pisał do Mościckiego:

(...)  ... przedkładam ...  propozycję ...wyrównania problemu polskiej ludności w Czechosłowacji. Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na płaszczyźnie zasady rektyfikacji granic, zaś czeski minister spraw zagranicznych Krofta pisał do polskiego ambasadora Papee: Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić (chodzi o zwrot Zaolzia Polsce, przyp. red), że chodzi tu o akt dobrej  woli wynikający z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji ...”  

.. dalej – w biuletynie nr 1/2004

Paweł Kubisz

Polecamy tomik wierszy
 "DUKATY Z RULONU CIERPKICH LAT"  
Pawła Kubisza 
dramat człowieka  i pokolenia Zaolzian


P
RZED ROKIEM PISALIŚMY


ZAOLZIE

Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 7/2004  23 lipca 2004
  


„ZAWIERUCHA  WOJENNA”
 

Niedługo cieszyli się zaolzianie Polską. To tu, na Zaolziu padły 26 sierpnia 1939 pierwsze wystrzały II wojny światowej. Ten pierwszy - wcześniej zaplanowany - atak, nie został na czas odwołany na skutek opóźnienia rozkazu niemieckiego dowództwa do hitlerowskich bandytów ze swastykami na rękawach cywilnych ubrań. Miało to  miejsce w Mostach koło Jabłonkowa, skąd prowadzi tunel kolejowy na południe. Bojówka Kampf-Organisation, co prawda wycofała się potem na Słowację opanowaną już od kilku miesięcy przez Niemców, po dobrowolnym poddaniu im Republiki przez prezydenta Háchę, ale  kiedy broniło się Westerplatte, w Cieszynie grasowali już Niemcy....
........... Po wybuchu II wojny światowej ślązakowcy aktywnie uczestniczyli w realizacji hitlerowskiej polityki narodowościowej, której podstawy ruch ślązakowski w zasadzie stworzył. W czasie spisu  ludności chodzili razem z Niemcami od domu do domu i pod różnymi groźbami nakłaniali mieszkańców do deklarowania narodowości śląskiej, lub niemieckiej. Propaganda ślązakowska hamowała proces kształtowania się świadomości narodowej nieukształtowanych  narodowo jednostek, sprzyjała ich germanizacji. W efekcie tej polityki sporo młodych zaolzian, po podpisaniu volkslisty musiało przywdziać mundury Wehrmachtu, i walczyć na froncie po stronie niemieckiej, przeciwko własnym rodakom. Wielu jednak z tych, którzy sami dali się zastraszyć, lub trafili na front dlatego, że ich rodzice ulegli naciskowi i podpisali volkslisty, uciekało później z armii niemieckiej i zgłaszało się do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Trafiało tam wielu Zaolzian, pośrednio poprzez Wehrmacht i bezpośrednio, korzystając z jakiejkolwiek okazji ucieczki z okupowanych terenów. Byli i tacy, którzy z Zaolzia trafili do formującej się na Wschodzie Armii gen. Andersa, było wielu Zaolzian wśród tych Polaków, którzy zakończyli życie zdradzieckim strzałem stalinowskich oprawców w tył głowy, a ich miejscem ostatniego spoczynku stały się bezimienne, zbiorowe mogiły w okolicach Katynia, Tweru, Ostaszkowa i Miednoje. Na nic się zdała konwencja genewska o jeńcach wojennych. Stalinowskim oprawcom wystarczyło, że byli Polakami – polskimi oficerami.
  

.....dalej w biuletynie nr 7/2004 ...

     

www.zaolzie.org  Serwis  informacyjny  - historia  i  współczesność    ©2004 -  2005  Polski Biuletyn Informacyjny Zaolzie 
©2004 - 2005   WYDAWNICTWA POROZUMIENIA POLAKÓW KRAJÓW OŚCIENNYCH RP
REDAKCJA: Redaktor Naczelny Jan Leśny; Webmaster Piotr Szczuka Poczt-el. kontakt@zaolzie.org; Serwis optymalizowany dla MIE 1024x768