|
POLECAMY
|
|

|
|
KUP
TĘ KSIĄŻKĘ
przez
internet
Wydawnictwo:
Neriton, Kwiecień 2005
ISBN: 83-89729-11-3 liczba stron: 383
wymiary: 165 x 235 mm okładka: twarda
Prof. Dr hab. Marek K. Kamiński
Edvard
Beneš
kontra
gen. Władysław Sikorski
Autor jest wybitnym specjalistą w zakresie stosunków polsko-czeskich w XX w. Jego najnowsza praca konfrontuje dotychczasowy obraz omawianych wydarzeń, przedstawiany przez czeskich historyków, z archiwaliami czeskimi i polskimi. Na ich podstawie Marek Kazimierz Kamiński prezentuje dwuznaczną grę Edvarda Benesa wobec rządu gen. Sikorskiego i wykazuje, że czechosłowacki polityk nie działał, jak to utrzymuje dotychczasowa literatura, wyłącznie w interesie swojej ojczyzny, ale dążył do zbliżenia ze Związkiem Radzieckim.
|
|
W
NASTĘPNYM NUMERZE BIULETYNU
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
8/2005 (20)
23 sierpnia 2005
|
CIESZYŃSKICH
KONFRONTACJI
CIĄG
DALSZY
Zaolzie
przestało być sprawą tabu...
Był
to bardzo powolny proces przywracania prawdy po latach komunizmu.
Wielu czeskich i polskich „znawców” historii wolało - po załamaniu
się komuny w r.1989 - nadal niezgodnie z faktami powtarzać, jak to Zaolzie
na podstawie decyzji konferencji monachijskiej zostało zajęte przez
Polskę (o tym jaka była rzeczywistość mówią dokumenty
omawiane w nr 1/2004 PBI-Zaolzie, patrz. archiwum serwisu
Zaolzie-org). Do dziś niektórzy czescy dziennikarze nadal utrzymują,
że „mnichovská
dohoda ze září
1938 přiřkla Těšínsko polské okupační armádě,¹
(czyli w konsekwencji dyktatu monachijskiego z września 1938
Zaolzie przekazane zostało polskiej
armii okupacyjnej – tłumacz. red.)
Do
ujawniania prawdy o Zaolziu przyczynił się m.in. – zwłaszcza w
okresie po r. 1989, polski
historyk, prof. dr hab. Marek Kazimierz Kamiński z Instytutu Historii
Polskiej Akademii Nauk. Należą Mu się za to szczególne wyrazy
uznania. Uczestniczył, zwłaszcza w pierwszych latach 90-tych 20
wieku, w wielu polsko-czeskich spotkaniach i prezentował wyniki badań
polskich i czeskich zasobów archiwalnych, usuwając białe plamy w
historii wzajemnych stosunków obu narodów.
Po
okresie oficjalnego milczenia o Zaolziu - również deklaracja Rządu
RP z 27.4.2000 w sprawie realizacji Konwencji Ramowej Rady Europy o
ochronie mniejszości narodowych przyczyniła się do przełamania
tego tabu. Rząd RP, zobowiązując
się do zawierania umów ochronnych na rzecz Polaków w krajach ościennych
stworzył naszym Rodakom za Olzą szanse na rzeczywistą
ochronę. W tym miejscu należy wyrazić nadzieję, że zarówno
RP jak i RC wywiążą się
wreszcie w tej kwestii ze swych zobowiązań.
Do
odmitologizowania tematu Zaolzia dołączyły niedawne wystawy w Książnicy
Cieszyńskiej – ekspozycja
o legionistach śląskich, którzy z Parku Adama Sikory
(obecnie w lewobrzeżnej części Cieszyna) wyruszyli w r. 1914
do walki o wolną Polskę – oraz zbiory dokumentów historycznych z r. 1938 – roku wyzwolenia Zaolzia. Poniżej niektóre
cytaty z prezentowanych w
Książnicy tekstów (wytłuszczenia redakcji):
„Niewiele jest epizodów w XX-wiecznych dziejach Polski, które tak
dalece uległyby zmitologizowaniu, jak wydarzenia z jesieni 1938 r.
związane z wkroczeniem wojsk polskich na Zaolzie i włączeniem tego
obszaru w granice Rzeczpospolitej. Nie doczekawszy się, mimo upływu
wielu dziesięcioleci, rzetelnej, wszechstronnej analizy historycznej,
stały się domeną publicystyki i propagandy. Już wkrótce po klęsce
wrześniowej zaczęto prezentować je jako kwintesencję błędnej,
tromtadrackiej polityki "sanacyjnych pułkowników". W
okresie stalinowskim przypominanie wydarzeń z 1938 r. stało się
jednym z najskuteczniejszych instrumentów, przy użyciu których
komunistyczna propaganda mogła podejmować próby skompromitowania II
Rzeczpospolitej.
dalej - w biuletynie nr
8/2005 (20)
|
|
Prosimy o
nadsyłanie interesujących informacji i aktualności, łącz do
stron internetowych
na e-mail:
kontakt@zaolzie.org
Z uwagi na problemy
organizacyjno- techniczne lipcowe wydanie
PBI ZAOLZIE
ukazało się z kilkudniowym opóźnieniem. Przepraszamy czytelników,
którzy nie odnaleźli nowego numeru Biuletynu we właściwym
terminie.
Redakcja
|
|
|
|
POLONIA
ŚWIATA
www.polonia.org
|
|
|
NAJNOWSZY
NUMER
BIULETYNU
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
dokumenty, artykuły,
komentarze,
aktualności
Nr
7/2005 ( 19) 23 lipca 2005
|
|
NOWY
ROZDZIAŁ W STOSUNKACH POLSKO-CZESKICH
PO
ŚMIERCI GEN. W. SIKORSKIEGO
(Z
aneksów do książki prof. M.K. Kamińskiego „E. Beneš kontra gen.
W. Sikorski”)
„12 grudnia 1943 r., został podpisany przez Mołotowa i
Fierlingera (ambasadora czechosłowackiego w Moskwie – przyp. red.) Układ
o przyjaźni, wzajemnej pomocy i współpracy powojennej między
Związkiem Sowieckim i Czechosłowacją, wraz z protokołem przewidującym
przystąpienie do traktatu trzeciego państwa graniczącego ze Związkiem
Sowieckim lub Czechosłowacją i będącego przedmiotem agresji
niemieckiej. Władze polskie, jak było do przewidzenia, nie zostały
dopuszczone do układu, gdyż Związek Sowiecki nie wznowił z nimi
stosunków dyplomatycznych. Zawarte w artykule 4 traktatu zobowiązanie
sowieckie do respektowania niezawisłości i suwerenności Czechosłowacji
oraz do nie- mieszania się w jej wewnętrzne sprawy pozostało na
papierze¹. Tyle tylko, że ostateczny wyrok na Czechosłowację
został nieco odwleczony w czasie – do lutego 1948 r., kiedy to
czechosłowaccy komuniści dokonali zamachu stanu, podporządkowując
bez reszty Republikę Czechosłowacką Kremlowi i czyniąc z niej państwo
satelickie. Spełniły się polskie ostrzeżenia pod adresem
Edwarda Beneša” (wytłuszczenie redakcji).
¹Dokumenty
a materiály k dějinám československo-sovětských
vztahů, t.4, cz. 1, s.455-457, Praha 1982
dalej - w biuletynie nr
7/2005 (19)..............
|
|
NUMERY
ARCHIWALNE BIULETYNU
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
6/2005 (18) 23 czerwca 2005
|
|
Edvard
Beneš
kontra
gen. Władysław Sikorski
[...]
Beneš, choć z jednej strony zabiegał o uznanie przez gen.
Sikorskiego i polski rząd
w Angers CzKN za rząd (czego odmówili mu Francuzi), z drugiej strony
prowadził antypolską politykę proradziecką. W kilka dni po
sowieckiej agresji na Polskę we wrześniu 1939, zaprosił do siebie
sowieckiego ambasadora w Londynie Iwana Majskiego i oświadczył mu,
że fakt inwazji Armii Czerwonej na Polskę ocenia „z pełną
aprobatą” i że „nie wyobraża sobie dalszego historycznego
istnienia Czechosłowacji bez bliskiego, najbardziej nierozerwalnego
związku z ZSRR. Jego gorącym pragnieniem było zmniejszenie o ponad
połowę przedwojennej „wielkiej Polski” i utworzenie okrojonej o
ziemie wschodnie „małej Polski”, którą nazwał „państwem
buforowym” między Związkiem Radzieckim a Niemcami. Mówił, że
jak długo będą Polacy śnić o wielkiej Polsce, tak długo nie może
być mowy o przyszłych stosunkach między Polską a Czechosłowacją, bo tylko „mniejsza
etnograficzna Polska” nie byłaby „przedmiotem rosyjskiej wrogości”
i tylko z takim państwem polskim wyrażał gotowość „wejścia w
najściślejsze stosunki”. I dalej: „Jeśli Rosja będzie
usatysfakcjonowana z faktu, iż małe etnograficzne państwo polskie
zjednoczone na zasadach federacyjnych z Czechosłowacją nie będzie
dla Rosji niebezpieczeństwem i zrezygnuje ono z ambicji pójścia
dalej w kierunku wschodnim, to on Beneš ma powód, by sądzić, że
Rosja będzie faworyzowała taki blok”. W
rozmowie z ambasadorem Majskim zadeklarował też gotowość
opowiedzenia się po stronie sowietów w ich ewentualnym konflikcie z
Zachodem
(DWP.
t. 22, kn 2, s. 326-327;
M.K.Kamiński, czy Edvard
Beneš, s.126-136).
[...]
dalej - w biuletynie nr
6/2005 (18)..............
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
5/2005 (17) 23maja 2005
|
|
CIESZYŃSKIE
KONFRONTACJE
Cytaty
z pracy Kazimierza Karnkowskiego – POLSKA A CZECHY¹
(wytłuszczenia
- autor opracowania
tekstu CIESZYŃSKIE KONFRONTACJE)
[...]
Beneš
– zorientowawszy się, że Stalin nie życzy sobie żadnej
„federacji”, że jest nastawiony do Polaków wrogo [...]
odwrócił się stopniowo od idei planowanego sojuszu i federacji
z Polską, oddając się całkowicie służbie
Stalina.
Jest
to
chyba jedna z najmniej chlubnych kart z czechosłowackiej
polityki zagranicznej, niestety
pozostaje ona dziedzictwem Czechów, którzy ponownie
zdradzili Polskę dla mirażu Rosji. Beneš
[...] płacić będzie
swą służalczością i donosicielstwem na Polskę, Słowaków i
innych swych sąsiadów. W swych rozmowach ze Stalinem sugerował np.,
jak należałoby odbudować powojenną Polskę (w
żadnym przypadku w jej przedwojennym kształcie***).
[...]
(***
czyli m.in. bez Zaolzia.
Tu tkwi źródło ponownego oderwania tej ziemi od Macierzy w r.1945.
Dzięki
służalczości Beneša wobec Stalina nie stacjonowały też po
wojnie aż do r. 1968 na terenie Czechosłowacji żadne sowieckie
wojska, w przeciwieństwie np. do Polski, którą Armia Czerwona
okupowała od 1945 do
1993 r. Przypomnijmy tutaj tytułem dygresji, że to tylko dzięki
wieloletnim (1980-1989)
zmaganiom polskiego ruchu narodowego Solidarność z komunizmem mogła
wybuchnąć Aksamitna Rewolucja w Pradze.
Za
te szczególne przywileje dla Czechów jednak i
następcy Stalina żądali lojalności i posłuszeństwa. Dali
temu należny wyraz w r. 1968, kiedy tego posłuszeństwa zabrakło!
A mieli za co żądać!!! Przecież zaledwie dwadzieścia kilka
lat wcześniej towarzysze czescy mogli pod osłoną sowieckich
bagnetów wkroczyć zwycięsko m.in. na Zaolzie po „ bohaterskich
zmaganiach z Niemcami”, do pokonania
których wystarczyły im zaledwie
4 dni praskiego powstania²
w maju 1945 r. W pamiętnym roku „inwazji” (r.1968) nie
pamiętali już jednak i do dziś nie chcą pamiętać, że to dzięki
wielkiemu Stalinowi i Benešowi
mogli od maja 1945 r. rozkręcać na Zaolziu przeciw Polakom znacznie
większy terror, niż Ruscy u nich w 1968 r... przypis redakcji
-:))
[...]
Denuncjacje i złośliwości Beneša pod adresem Polaków szły tak daleko, że aż sam Stalin musiał
go hamować³
[...]
mamy prawo oczekiwać, że to bezprecedensowe donosicielstwo
Beneša do Stalina znajdzie odbicie w oficjalnej czeskiej historiografii
na tematy polskie. [...]
Kazimierz
KARNKOWSKI
-------------------------------------
¹
Polska a Czechy, Kultura Paryska 1/532 – 2/533, r. 1992, Kazimierz Karnkowski
²patrz
m.in.: Zbabělci
- Škvoreckiego!
³Vojtěch
Mastný, Columbia University, New York, The Beneš-Stalin-Molotov
Conversation in December 1943;
New Documents..
dalej - w biuletynie nr 5/2005
(17).............
|
|
DALSZE
NUMERY
ARCHIWALNE BIULETYNU
1
2
3
4
5
6
7
8 9
10
11
12
/2004
1
2 3
4
/ 2005
|
|
|
..."Ognisko w domach tli, jeszcze nie zgasło.
Śpiący lud w trudzie zmaga się, wysila,
By się obudzić. Czas, byś dawał hasło!"
Jan Łysek

WIEŻA
PIASTOWSKA
na
cieszyńskim wzgórzu zamkowym nad Olzą,
w
prawobrzeżnej części podzielonego
miasta – w Polsce,
|
|
WIAROPODOBNY ROK ZAŁOŻENIA MIASTA - 810 p. Ch.
|
|
|
CIESZYN
STOLICA B. KSIĘSTWA PIASTOWSKIEGO
|
|
ZAOLZIE -
Polska część obszaru b. Księstwa
Cieszyńskiego oderwana od Polski przez Czechosłowację:
-
w
drodze zbrojnej, podstępnej napaści z 23.1.1919,
-
po
raz drugi z rozkazu Stalina
po 2 wojnie światowej –
w r.1945.
|
|
...
LECZ DUCHOWEJ
WIĘZI Z NARODEM NIE DA
SIĘ ROZERWAĆ !
|
|
|
Mapa
zaolziańskiej części Śląska Cieszyńskiego przedstawiająca
stosunki narodowościowe według austriackiego spisu
ludności z r.1900.
|
|
W
PIERWSZYM NUMERZE
BIULETYNU PISALIŚMY
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
1/2004 23 stycznia 2004
|
|
W
PRZEMILCZANĄ 85 ROCZNICĘ CZESKIEJ ZDRADZIECKIEJ NAPAŚCI
(...) W dniu 22.9.1938,
a więc na cały tydzień przed „Monachium” – czyli
dyktatem monachijskim, Benesz
pisał do Mościckiego:
(...)
... przedkładam ... propozycję
...wyrównania problemu polskiej ludności w Czechosłowacji.
Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na
płaszczyźnie
zasady rektyfikacji granic,
zaś czeski minister spraw zagranicznych Krofta pisał do
polskiego ambasadora Papee:
Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić (chodzi
o zwrot Zaolzia Polsce, przyp. red),
że chodzi tu o akt dobrej
woli wynikający
z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji
...”
..
dalej – w biuletynie nr 1/2004
|
|
|
Polecamy
tomik wierszy
"DUKATY
Z RULONU CIERPKICH LAT"
Pawła
Kubisza
dramat człowieka i
pokolenia Zaolzian
|
|
PRZED
ROKIEM PISALIŚMY
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
7/2004 23 lipca 2004
|
|
„ZAWIERUCHA WOJENNA”
Niedługo
cieszyli się zaolzianie Polską. To tu, na Zaolziu padły 26
sierpnia 1939 pierwsze wystrzały II wojny światowej. Ten
pierwszy - wcześniej zaplanowany - atak, nie został na czas
odwołany na skutek opóźnienia rozkazu niemieckiego dowództwa
do hitlerowskich bandytów ze swastykami na rękawach
cywilnych ubrań. Miało to miejsce w Mostach koło Jabłonkowa, skąd prowadzi
tunel kolejowy na południe. Bojówka Kampf-Organisation, co
prawda wycofała się potem na Słowację opanowaną już od
kilku miesięcy przez Niemców, po dobrowolnym poddaniu im
Republiki przez prezydenta Háchę, ale kiedy broniło się Westerplatte, w Cieszynie grasowali
już Niemcy....
........... Po
wybuchu II wojny światowej ślązakowcy aktywnie
uczestniczyli w realizacji hitlerowskiej polityki narodowościowej,
której podstawy ruch ślązakowski w zasadzie stworzył. W
czasie spisu ludności
chodzili razem z Niemcami od domu do domu i pod różnymi groźbami
nakłaniali mieszkańców do deklarowania narodowości śląskiej,
lub niemieckiej. Propaganda ślązakowska hamowała proces
kształtowania się świadomości narodowej nieukształtowanych
narodowo jednostek, sprzyjała ich germanizacji. W
efekcie tej polityki sporo młodych zaolzian, po podpisaniu
volkslisty musiało przywdziać mundury Wehrmachtu, i walczyć
na froncie po stronie niemieckiej, przeciwko własnym rodakom.
Wielu jednak z tych, którzy sami dali się zastraszyć, lub
trafili na front dlatego, że ich rodzice ulegli naciskowi i
podpisali volkslisty, uciekało później z armii niemieckiej
i zgłaszało się do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Trafiało tam wielu Zaolzian, pośrednio poprzez Wehrmacht i
bezpośrednio, korzystając z jakiejkolwiek okazji ucieczki z
okupowanych terenów. Byli i tacy, którzy z Zaolzia trafili
do formującej się na Wschodzie Armii gen. Andersa, było
wielu Zaolzian wśród tych Polaków, którzy zakończyli życie
zdradzieckim strzałem stalinowskich oprawców w tył głowy,
a ich miejscem ostatniego spoczynku stały się bezimienne,
zbiorowe mogiły w okolicach Katynia, Tweru, Ostaszkowa i
Miednoje. Na nic się zdała konwencja genewska o jeńcach
wojennych. Stalinowskim oprawcom wystarczyło, że byli
Polakami – polskimi oficerami.
.....dalej
w biuletynie nr 7/2004 ...
|
|