|
Społeczny
Komitet Odbudowy Pomnika Legionistom Bohaterom ZiemiCieszyńskiej
numer konta w
Banku Spółdzielczym w Cieszynie :
98
8113 0007 2001 0176 2231 0001
z dopiskiem
POMNIK.
|
|
W
NASTĘPNYM NUMERZE BIULETYNU
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
11 / 2005 (23) 23
listopada 2005
|
Asymilacja,
czy wynarodowienie?
W roku 1916 - pod germanizacyjnymi
rządami Austrii - do polskich szkół podstawowych i średnich w
części Śląska Cieszyńskiego - nazwanej później Zaolziem - uczęszczało
23 376 dzieci. Pod czechizacyjnymi rządami Pragi, po czeskim
zaborze tej ziemi w r.1919, liczba ta w
r. 1932 wyniosła już
tylko, lub – jak kto woli – jeszcze 12 596 (około dwanaście i
pół tysiąca!!). W zaolziańskim Głosie Ludu z 3 września 2005
czytamy: „Z dniem 1 września 2005 w
polskich szkołach podstawowych
na Zaolziu naukę rozpoczęło (tylko) 2 022 uczniów (dwa
tysiące!!!), w polskojęzycznych szkołach średnich zaś 650 młodych
ludzi, w tym 451 w gimnazjum”. Tym z czytelników naszego biuletynu,
którzy nie znają zaolziańskich realiów należy się w tym miejscu
wyjaśnienie – zaolziańskie gimnazjum nie jest odpowiednikiem
gimnazjów wprowadzonych kilka lat temu w Polsce. Jest to szkoła na
stopniu licealnym, gdzie edukacja kończy się egzaminem maturalnym.
Pozostałych 199 uczniów (650 uczniów szkół średnich, odjąć
451 gimnazjalistów) nie uczęszcza natomiast do szkół polskich,
tylko do polskich klas przy szkołach czeskich - Akademii Handlowej,
Średniej Szkole Medycznej (zwanej błędnie w tłumaczeniu z języka
czeskiego „zdrowotną”), i Technikum Przemysłowym. Zupełnie
brakuje na Zaolziu polskich szkół zawodowych. Nie ma tu nawet
polskich klas przy szkołach czeskich.
W wydanej w roku 2000 publikacji zaolziańskiego Towarzystwa
Nauczycieli Polskich „Tu byliśmy, tu jesteśmy...” – dotyczącej
szkolnictwa polskiego na Zaolziu w ostatniej dekadzie XX wieku, jest
mowa o 30 szkołach podstawowych. Jest to prawda tylko częściowa,
gdyż nie wszystkie te szkoły mają własną osobowość prawną. W
kilku przypadkach chodzi tylko o polskie klasy dla uczniów klas 1-5
przy szkołach czeskich i szkołę w Bystrzycy, połączoną z
miejscową podstawówką czeską i to niestety przy akceptacji i
poparciu urodzonego na Zaolziu b. premiera RP Jerzego Buzka (dziś
reprezentującego Platformę Obywatelską!). Niestety, gdyż – jak
już pisaliśmy w jednym z naszych biuletynów – czeski dyrektor
szkoły wydał rozporządzenie, iż podczas przerw nie wolno
personelowi pomocniczemu szkoły rozmawiać z polskimi dziećmi nie
tylko po polsku, lecz nawet miejscową, polską gwarą.
dalej - w biuletynie nr
11/2005 (23)
|
|
TEMATY
W PRZYGOTOWANIU
|
|
Stan
ochrony
praw narodowych polskiej ludności zaolziańskiej
|
|
Prosimy o
nadsyłanie interesujących informacji i aktualności, łącz do
stron internetowych
na e-mail:
kontakt@zaolzie.org
|
|
|
|
|
|
|
|
|
POLECAMY
|
|
|
Prof. Dr hab. Marek K. Kamiński
Edvard
Beneš
kontra
gen. Władysław Sikorski
|
|
|
KUP
TĘ KSIĄŻKĘ
przez
internet
Wydawnictwo:
Neriton, Kwiecień 2005
ISBN: 83-89729-11-3 liczba stron: 383
wymiary: 165 x 235 mm okładka: twarda
|
|
|
POLECAMY
|
|
Prof. Dr hab. Marek K. Kamiński
KONFLIKT
POLSKO-CZESKI
1918
- 1921

|
|
KUP
TĘ KSIĄŻKĘ
przez
internet
wydawnictwo: Neriton, Listopad 2001
ISBN: 83-88973-05-3 liczba stron: 466
okładka: twarda165x240 mm
|
|
|
NAJNOWSZY
NUMER
BIULETYNU
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
dokumenty, artykuły,
komentarze,
aktualności
Nr
10/2005 ( 22) 23 października 2005
wersja
do druku
|
|
POWTÓRKA
Z HISTORII
Można
by rzec, że dla wielu naszych rodaków Czesi stali się swoistym
guru. Jakże inaczej można bowiem tłumaczyć fakt, że do
decydowania o uroczystości odsłonięcia na polskiej ziemi polskiego
pomnika, odbudowanego ze składek polskiego społeczeństwa, upamiętniającego
walkę polskich legionistów o Polskę, zniszczonego w pierwszym dniu
wojny przez hitlerowców, wprasza się do cieszyńskiego ratusza i
jest słuchany, wysoki przedstawiciel czeskiej dyplomacji, który bez
żenady dyktuje co należy, a czego nie należy robić, kiedy odsłaniać,
a kiedy nie odsłaniać. Czyżby się Panu Konsulowi Republiki
Czeskiej z Katowic zamarzyły „historyczne prawa Czechów do Ziemi
Cieszyńskiej”, którą w styczniu r. 1919 w całości próbowali
zdradziecko oderwać od Polski, zapędzając się aż pod Skoczów?
Czyżby tak wytrawny dyplomata nie wiedział, że mieszanie się w
wewnętrzne sprawy suwerennego kraju pobytu jest niedopuszczalne? Nas,
pomimo obiekcji pana konsula RC – cieszy, że pomnik Ślązaczki,
spiżowa cieszyńska Nike, stoi już na swojej granitowej kolumnie,
choć wspartej na - nie
do końca jeszcze gotowym - postumencie, u podnóża cieszyńskiej Góry
Zamkowej. Wierzymy, że ofiarni członkowie Społecznego Komitetu
Odbudowy tego pomnika wybiorą właściwy rangą termin jego
uroczystego odsłonięcia i to bez prośby o zezwolenie konsula sąsiedniego
państwa. Nas nie pytano o zdanie, gdy na Zaolziu odsłaniano pomniki
czeskiego polakożercy – Petra Bezrucza...
Chętnym
do wsparcia Społecznego Komitetu Odbudowy funduszami na wykończenie
Pomnika Legionistom Bohaterom Ziemi Cieszyńskiej i jego otoczenia
podajemy numer konta w Banku Spółdzielczym w Cieszynie :
Beneficjent:
Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika
Konto: 98
8113 0007 2001 0176 2231 0001
z dopiskiem
POMNIK.
Dane przy przelewach zza granicy
Beneficiary Name: Spoleczny Komitet
Odbudowy Pomnika
Beneficiary Account #: 98811300072001017622310001
Beneficiary Bank Name: Bank Spoldzielczy w Cieszynie
ABA#/Swift #: POLUPLPR
Beneficiary Bank Address: Kochanowskiego 4, Cieszyn,
Poland 43400
Additional Instructions: Pomnik.....
dalej - w biuletynie nr
10/2005 (22).....
|
|
NUMERY
ARCHIWALNE BIULETYNU
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
9/2005 (21) 23 września 2005
|
|
SZLAKIEM
LEGIONU ŚLĄSKIEGO
ZIEMI
CIESZYŃSKIEJ¹
.....
Najgorsza
rzecz, jaka może spotkać żołnierza po walce, to krzywda zapomnienia.
Stąd pragniemy przygarnąć do serca dziedzictwo naszych ojców
i przenieść w przyszłość hart ich ducha i ofiarę ich krwi,
gdyż społeczność narodowa, gdyż naród - który traci pamięć,
ginie!
..............................................
Dwie
kompanie ich było, dwie kompanie poczęte w „Parku Sikory”
w dzisiejszej zaolziańskiej części Cieszyna. Dwie kompanie,
które odeszły z dworca cieszyńskiego, na którym potem „brat
Czech” – zacierał napisy polskie „brata Lecha”. Na którym żandarm
czeski, znany z wyczynów w całej pierwszej wojnie światowej (nota bene zwłaszcza poza
frontem), pełnił potem
służbę wytrawnym okiem żandarmskim „ku chwale czechosłowackiej
republiki”.
Dwie
kompanie ich było, rzucone żołnierskim rozkazem poza przełęcze
Karpat, aby pełniły służbę w 3 pułku piechoty Legionów
polskich.
Śląskie
kompanie śpiewały piosenki o Polsce. Śpiewały i prały bagnetem i
kolbą „sybirskich striełków” – za grzechy praojców, za krew
powstańczą, za Sybir, za łzy matek i płacz sierót, za to co było
- i co będzie!...
Śląskie
kompanie nie strzelały. Starczył im bagnet i kolba,
Starczyła pogarda pieśni, starczył zaszczyt umierania
polskim żołnierzem.
Śląskie
kompanie brały ciosy i odpłacały ciosami z nawiązką
aż w szale ataków załamały się bataliony „sybirskich
striełków”, aż zaczęły dawać jeńców i odpływać ku
gardzieli Horodyszcza, gdzie czekał na nich
precyzyjnie skoncentrowany ogień zaporowy baterii górskiej
Waltera ...
Legendą
tych kompanii był por. Jan Łysek, komendant „Śląskiej
kompanii” Legionów polskich, pośmiertnie awansowany do stopnia
kapitana.
Urodzony
w Jaworzynce, malowniczej wiosce górskiej pod Jabłonkowem, miastem
na dzisiejszym Zaolziu, wchłonął w siebie piękno i spokój słonecznych
zbocz górskich wraz z cichym życiem górali, ich wierzeniami,
podaniami, bajkami – i przepuściwszy je przez pryzmat swej twórczej
wyobraźni układał w rymy lub piękna prozę.
To
on był autorem pięknego utworu „Śpiący rycerze”, z którego
zapożyczyliśmy dla Polskiego
Biuletynu Informacyjnego – Zaolzie znamienny cytat,
zamieszczony na stronie głównej naszego serwisu:
...”Ognisko
w domach tli, jeszcze nie zgasło
Śpiący lud w trudzie zmaga się, wysila,
By
się obudzić. Czas, byś dawał hasło!”
Nie
tylko w poezji dał wyraz swemu przywiązaniu do ludu śląskiego. Poświęcając
się w życiu cywilnym literaturze i szkole pracuje intensywnie i
owocnie na polu oświatowym – poza szkołą. Rzuca hasło stworzenia
scautingu wśród młodzieży śląskiej.
W ostatnich latach przed wojną był śp. Jan Łysek
kierownikiem prywatnej szkoły T.S.L. w Jaworzu na Śląsku, gdzie wytęża
swe siły w kierunku uświadomienia narodowego wśród tamtejszych
mieszkańców. Tam też zaskoczył go wybuch pierwszej wojny Światowej.
Natychmiast zaciągnął się do tworzących się oddziałów Legionów
Polskich na Śląsku Cieszyńskim.
¹Żródła:
Materiały Komitetu Odbudowy Pomnika Legionistów
Ziemi Cieszyńskiej,
roczniki prasy – Dziennik Polski, Śląska Brygada
dalej - w biuletynie nr
9/2005 (21).....
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
8/2005 (20) 23 sierpnia 2005
|
|
CIESZYŃSKICH
KONFRONTACJI
CIĄG
DALSZY
Zaolzie
przestało być sprawą tabu...
Był
to bardzo powolny proces przywracania prawdy po latach komunizmu.
Wielu czeskich i polskich „znawców” historii wolało - po załamaniu
się komuny w r.1989 - nadal niezgodnie z faktami powtarzać, jak to Zaolzie
na podstawie decyzji konferencji monachijskiej zostało zajęte przez
Polskę (o tym jaka była rzeczywistość mówią dokumenty
omawiane w nr 1/2004 PBI-Zaolzie, patrz. archiwum serwisu
Zaolzie-org). Do dziś niektórzy czescy dziennikarze nadal utrzymują,
że „mnichovská
dohoda ze září
1938 přiřkla Těšínsko polské okupační armádě,¹
(Układ
monachijski z września 1938 przyznał Zaolzie polskiej
armii okupacyjnej – tłumaczenie
redakcji PBI-Zaolzie)
Do
ujawniania prawdy o Zaolziu przyczynił się m.in. – zwłaszcza w
okresie po r. 1989, polski
historyk, prof. dr hab. Marek Kazimierz Kamiński z Instytutu Historii
Polskiej Akademii Nauk. Należą Mu się za to szczególne wyrazy
uznania. Uczestniczył, zwłaszcza w pierwszych latach 90-tych 20
wieku, w wielu polsko-czeskich spotkaniach i prezentował wyniki badań
polskich i czeskich zasobów archiwalnych, usuwając białe plamy w
historii wzajemnych stosunków obu narodów.
Po
okresie oficjalnego milczenia o Zaolziu - również deklaracja Rządu
RP z 27.4.2000 w sprawie realizacji Konwencji Ramowej Rady Europy o
ochronie mniejszości narodowych przyczyniła się do przełamania
tego tabu. Rząd RP, zobowiązując
się do zawierania umów ochronnych na rzecz Polaków w krajach ościennych
stworzył naszym Rodakom za Olzą szanse na rzeczywistą
ochronę. W tym miejscu należy wyrazić nadzieję, że zarówno
RP jak i RC wywiążą się
wreszcie w tej kwestii ze swych zobowiązań.
Do
odmitologizowania tematu Zaolzia dołączyły niedawne wystawy w Książnicy
Cieszyńskiej – ekspozycja
o legionistach śląskich, którzy z Parku Adama Sikory
(obecnie w lewobrzeżnej części Cieszyna) wyruszyli w r. 1914
do walki o wolną Polskę – oraz zbiory dokumentów historycznych z r. 1938 – roku wyzwolenia Zaolzia. Poniżej,
poprzedzone wstępem Książnicy w internecie,
niektóre cytaty z prezentowanych na wystawie tekstów (wytłuszczenia redakcji):
„Niewiele jest epizodów w XX-wiecznych dziejach Polski, które tak
dalece uległyby zmitologizowaniu, jak wydarzenia z jesieni 1938 r.
związane z wkroczeniem wojsk polskich na Zaolzie i włączeniem tego
obszaru w granice Rzeczpospolitej. Nie doczekawszy się, mimo upływu
wielu dziesięcioleci, rzetelnej, wszechstronnej analizy historycznej,
stały się domeną publicystyki i propagandy. Już wkrótce po klęsce
wrześniowej zaczęto prezentować je jako kwintesencję błędnej,
tromtadrackiej polityki "sanacyjnych pułkowników". W
okresie stalinowskim przypominanie wydarzeń z 1938 r. stało się
jednym z najskuteczniejszych instrumentów, przy użyciu których
komunistyczna propaganda mogła podejmować próby skompromitowania II
Rzeczpospolitej.
dalej - w biuletynie nr
8/2005 (20)
|
|
DALSZE
NUMERY
ARCHIWALNE BIULETYNU
1
2
3
4
5
6
7
8 9
10
11
12
/2004
1
2 3
4
5
6 7
/ 2005
|
|
|
|
..."Ognisko w domach tli, jeszcze nie zgasło.
Śpiący lud w trudzie zmaga się, wysila,
By się obudzić. Czas, byś dawał hasło!"
Jan Łysek

WIEŻA
PIASTOWSKA
na
cieszyńskim wzgórzu zamkowym nad Olzą,
w
prawobrzeżnej części podzielonego
miasta – w Polsce,
|
|
|
WIAROPODOBNY ROK ZAŁOŻENIA MIASTA - 810 p. Ch.
|
|
|
|
CIESZYN
STOLICA B. KSIĘSTWA PIASTOWSKIEGO
|
|
|
ZAOLZIE
-
Polska część obszaru b. Księstwa
Cieszyńskiego oderwana od Polski przez Czechosłowację:
-
w
drodze zbrojnej, podstępnej napaści z 23.1.1919,
-
po
raz drugi z rozkazu Stalina
po 2 wojnie światowej –
w r.1945.
|
|
|
...
LECZ DUCHOWEJ
WIĘZI Z NARODEM NIE DA
SIĘ ROZERWAĆ !
|
|
|
W
PIERWSZYM NUMERZE
BIULETYNU PISALIŚMY
|
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
1/2004 23 stycznia 2004
|
|
|
W
PRZEMILCZANĄ 85 ROCZNICĘ CZESKIEJ ZDRADZIECKIEJ NAPAŚCI
(...) W dniu 22.9.1938,
a więc na cały tydzień przed „Monachium” – czyli
dyktatem monachijskim, Benesz
pisał do Mościckiego:
(...)
... przedkładam ... propozycję
...wyrównania problemu polskiej ludności w Czechosłowacji.
Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na
płaszczyźnie
zasady rektyfikacji granic,
zaś czeski minister spraw zagranicznych Krofta pisał do
polskiego ambasadora Papee:
Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić (chodzi
o zwrot Zaolzia Polsce, przyp. red),
że chodzi tu o akt dobrej
woli wynikający
z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji
...”
..
dalej – w biuletynie nr 1/2004
|
|
|
|
Polecamy
tomik wierszy
"DUKATY
Z RULONU CIERPKICH LAT"
Pawła
Kubisza
dramat człowieka i
pokolenia Zaolzian
|
|
|
PRZED
ROKIEM PISALIŚMY
|
|
|
ZAOLZIE
Polski
Biuletyn Informacyjny
Nr
8/2004 23 sierpnia 2004
Nr 9/2004 23 września 2004
Nr10/2004 23 października 2004
|
|
|
POLSKO-CZECHOSŁOWACKIE
STOSUNKI POLITYCZNE PRZED KONFERENCJĄ
TRZECH MOCARSTW W POCZDAMIE
(maj-czerwiec 1945)
Marek Kazimierz Kamiński
...Rząd
Tymczasowy RP zwracał uwagę na brak odpowiedzi na poprzednie
noty polskie, na nadal trwające „brutalne metody
eksterminacji żywiołu polskiego na Zaolziu, na ciągłą
obecność wojsk czechosłowackich w powiecie raciborskim”.
Domagał się niezwłocznego wycofania oddziałów czechosłowackich
z Raciborskiego oraz odwołania jednostronnie ustanowionej
administracji czechosłowackiej na Śląsku Zaolziańskim. Na
jej miejsce miała być ustanowiona Mieszana Komisja
Polsko-Czechosłowacka utworzona na zasadach parytetu oraz z
udziałem przedstawicieli miejscowej ludności. Komisja przejęłaby
tymczasowo władzę na Śląsku Zaolziańskim likwidując upośledzenie
narodowościowe Polaków. Głównym jej celem byłoby przedłożenie
w terminie miesięcznym propozycji „rozstrzygnięcia
zagadnienia Zaolzia zgodnie ze stosunkami narodowościowymi
tego terytorium”. Komisja współdziałałaby z rządem
polskim i czechosłowackim. Przyjęcie polskich propozycji i
mianowanie czechosłowackich przedstawicieli do Mieszanej
Komisji winno było nastąpić w ciągu 48 godzin od chwili
otrzymania noty przez rząd czechosłowacki. Od tego momentu w
ciągu trzech dni Komisja musiałaby przejąć funkcje czechosłowackiej
administracji na Zaolziu. „W razie nieprzyjęcia tych
propozycji Rząd Tymczasowy RP – brzmiało ultimatum –
zdejmie z siebie odpowiedzialność za dalszy bieg wypadków i
będzie zmuszony zastosować wszelkie środki będące w jego
dyspozycji w celu zapewnienia obrony ludności polskiej i
utrzymania porządku na terenie Śląska Zaolziańskiego”.
....
.....dalej
część II
w biuletynie nr 9/2004 ...
...Zestawienie
listy Polaków, którzy przybyli na Zaolzie po roku 1938 lub
też byli wpisani na volkslistę czy też współpracowali z
Niemcami, ułatwiłoby według Procházki wyjaśnienie 90 %
incydentów. Słowem zakładano z góry, że odpowiedzialność
za ucisk Polaków będą ponosić właśnie Polacy. Procházka
otwarcie oświadczył, że wobec wyżej wymienionych kategorii
ludności polskiej „będzie stosowane specjalne postępowanie”,
a „co do formy tego postępowania nastąpi uzgodnienie” ................
..................Wszyscy mówcy czechosłowaccy
utrzymywali, że na Śląsku Zaolziańskim zamieszkuje większość
czeska. Dopiero Ripka odsłonił istotę zagadnienia. Przyznał
bowiem pośrednio rację stronie polskiej, twierdząc, że
„uznajemy skład narodowościowy tylko do września 1938 –
jasne, że większość była czeska” i że „nie uznajemy
i nie możemy uznać składu ludności w okresie po
Monachium”. Rząd czechosłowacki – oświadczył
Ripka – aby przyczynić się do rozwoju przyjaźni z Polską,
proponuje przesiedlenie Polaków z terenu Zaolzia,
a w każdym razie opuszczenie tego terenu przez elementy
faszystowskie, które napłynęły po okupacji albo w czasie
wojny zachowywały się wrogo w stosunku do Czechosłowacji.
Ci Polacy, którzy zostaną, będą obywatelami równouprawnionymi
z Czechami i Słowakami”.
.........................
......................... Prasa polska nie
przekazała żadnych szczegółowych danych na temat dyskusji
moskiewskich. Głos Ludu z
27 czerwca podał jedynie za ČTK informację, że czechosłowackie
ministerstwo szkolnictwa i oświaty zapowiedziało otwarcie
na Zaolziu polskich szkół powszechnych. Był to z
polskiego punktu widzenie jedyny pozytywny skutek rozmów
między przedstawicielami obu rządów.
..............
.....dalej część III
w biuletynie nr 10/2004 ...
|
|