ZAOLZIE - Polski Biuletyn Informacyjny nr 12/2005 (24)Wesołych Świąt !!!

Serwis  informacyjny  - historia  i  współczesność 

©2004 - 2005   WYDAWNICTWA POROZUMIENIA POLAKÓW KRAJÓW OŚCIENNYCH RP:
  
ZAOLZIE.org - SERWIS INFORMACYJNY HISTORIA I WSPÓŁCZESNOŚĆ  www.zaolzie.org  Kontakt  

Biuletyny : 1  2  3  4  5  6   7  8  9  10  11  12  / 2004  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  / 2005
Wersja do druku  : 1  2  3  4  5  6   7  8  9  10  11  12  / 2004  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  / 2005 

Drodzy  Przyjaciele,

            do naszych serdecznych życzeń bożonarodzeniowych i na Nowy Rok 2006 dołączamy fragmenty wiersza nie znanego nam autora.

            Strofy te napisane są starą odmianą gwary beskidzkich górali. Stanowią wyraz serdeczności dawnych pokoleń  Śląska Cieszyńskiego

Redakcja

Wesołych Świąt
„Przybieżeli do Betlejem”
Oryginał namalowany ustami, autor 
Stanisław Kmiecik

Legenda świąteczna...

 /.../

Łazili se po świecie Maria i Józef cieśla,
byli w Bystrzycy, Jabłónkowie, Wiśle i Ustroniu,
zawadzieli o Stokłosiec, Razłoki i kajś ta
do Zadnich Groń. (A pieknie beło w Zadnim Groniu).
 
„Tu ostaniem”, prawi Józef, „hań – u tego bacy,
co to niejedyn kyrdel owiec gonił  po Beskidzie.
Baca – haj – baca -  przyciśnie, ogrzeje, uracy 
Przeca on nima bogocz – przeca żyje w bidzie”.

Baca przijół Marie, jako że Jozef był bezrobotny
I oto nocóm, jak sie  rzekło – nastała nowina,
Maria se powiła Jezusicka Syna,
a Synek se był szykowny, choć trocha markotny. ...................

 dalej - w biuletynie nr 12/2005 (24)


W NASTĘPNYM NUMERZE BIULETYNU

 
ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 1 / 2006 (25) 


RETROSPEKCJA

POLSKIEGO  BIULETYNU  INFORMACYJNEGO

-  Z  A  O  L  Z  I  E    (PBI-Z)

 Poniżej zamieszczamy wykaz  artykułów z poszczególnych numerów dwu roczników biuletynu. Chcemy uruchomić swego rodzaju  portal dyskusyjny problematyki zaolziańskiej, którego kanwę by one stanowiły.

W tej dyskusji, prowadzonej w celu podtrzymania polskiej tożsamości w naszych stronach rodzinnych, nie powinno nas zabraknąć. Może się w ten sposób zawiąże taki internetowy Związek Polaków Zaolziańskich (ZPZ) - klub przyjaciół Zaolzia, skupiający  jego sympatyków.

Proponujemy następującą formułę: 
uczestnicy internetowego ZPZ łączą się z redakcją bezpośrednio pod adresem  kontakt@zaolzie.org , lub poprzez adres dla nich dogodny:
ze wskazaniem tematu z PBI-Z, nr/rok wg niżej załączonego zestawienia dla uściślenia lub rozszerzenia nie omówionych kwestii,

2. proponują dyskusję na temat  zagadnień nieporuszonych dotąd w biuletynie,

3. formułują rozwiązania aktualnych spraw dotyczących Zaolzia,

4. opracowują ewent. teksty do publikacji w serwisie.

Zasięg działania:
Serwis informacyjny zaolzie.org – jak dotąd – odbierany jest prawie we wszystkich krajach europejskich i to zarówno z adresów komercyjnych, rządowych, edukacyjnych, organizacji międzynarodowych, ..........................

  dalej - w następnym biuletynie 


TEMATY W PRZYGOTOWANIU

Stan  ochrony  praw narodowych polskiej ludności zaolziańskiej   


Prosimy o nadsyłanie interesujących informacji i aktualności, łącz do stron internetowych
na e-mail:

kontakt@zaolzie.org

  Strony historyczne

NAJNOWSZY NUMER
 BIULETYNU

ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
dokumenty,  artykuły, komentarze,
 aktualności
Nr 12/2005 ( 24)   23 grudnia 2005
wersja do druku


Nieustraszony zaolziański  Winkelried

 

Był rzecznikiem polskości Zaolzia. Za wielką niesprawiedliwość, zwłaszcza wobec tych, którzy oddali swe życie za wyzwolenie Kraju, a szczególnie zaolziańskich stron rodzinnych spod niemieckiej okupacji, uznał w r. 1945 wytyczenie granicy między Polską i Czechosłowacją według podziału z r. 1920  W r. 1946 napisał w tej sprawie dwa listy otwarte do prezydenta Edvarda Beneša. Nigdy na nie od demokratycznych, niekomunistycznych władz czeskich nie dostał odpowiedzi, został natomiast w związku z tym postawiony w r. 1947  w stan oskarżenia o działalność antypaństwową.

Prawie całkowicie sparaliżowany, przykuty do łóżka, władając w ograniczonym stopniu tylko lewą ręką, nie mógł oczywiście uczestniczyć w procesie. Stukając jednym palcem w klawisze maszyny  specjalnie przymocowanej do łóżka, tak jak tworzył uznawane prace naukowe – np.: „Rola języka polskiego na Śląsku Cieszyńskim w wiekach XVI-XVII”, „O źródła poznawcze do studiów nad ludową i historyczną kulturą Śląska Cieszyńskiego”, „Powieści ludu śląskiego w przybranej szacie mieszczańskiej”, „Płaźnik, studium z dziejów górniczej Karwiny”, „Prawidłowość w budowie dialektu cieszyńskiego” oraz inne liczne artykuły prasowe, tak napisał ponad dziewięćdziesięciostronicową „Odpowiedź w kwestii cieszyńskiej”, która miała być odczytana w sądzie.

Leon Derlich – rodowity zaolzianin, bo o nim tu mowa, piszący pod pseudonimem Andrzej Sowa, obchodziłby 28 listopada br. stulecie urodzin. Zmarł w r. 1965, po ponad 40 latach  unieruchomienia  – otoczony opieką matki i siostry Herminy, która poświęciła dla niego swe życie osobiste. Był odwiedzany przez licznych przyjaciół - w czasie okupacji, co wydaje się wprost niewiarygodne, kierował podziemną organizacją zajmującą się pomocą dla więźniów.

Uważamy ze wszech miar za wskazane, aby – dla przykładu hartu ducha i osobistej nieugiętej postawy - opublikować w internecie przynajmniej fragment wymienionej odpowiedzi, świadczącej o tym, że Leon Derlich, nawet jako oskarżony, nigdy  nie poddał się psychicznemu terrorowi ówczesnych władz. Oto część tego fragmentu:

„/.../   Dekretowane prawo czechosłowackie, realizujące zasadę narodowego państwa Czechów i Słowaków, (wytłuszczenia red.) a zawdzięczające swoją rację bytu faktowi  wspólnego zwycięstwa narodów sprzymierzonych  nad Trzecią Rzeszą, dostało się na spornym obszarze Śląska   Cieszyńskiego w ręce  wprost niepoczytalnych  zaślepieńców, dyszących pragnieniem pospiesznego zlikwidowania tego życia polskiego, którego tu nie zdążyli wytępić szaleńcy spod znaku swastyki. Na widok niespodziewanego bezprawia i odczuwanej krzywdy oburzeniem wezbrała cała Polska. Ale, co do Polski i spraw cieszyńskich, przez Ostrawę uprzedzana czeska opinia publiczna przybrała pozę gentlemana, urażonego „štvaním katovického rozhlasu“ [podjudzaniem ze strony radia katowickiego – tłum. red.]. Sami zaś likwidatorzy, przestawiając się z konieczności na dłuższą falę, stali się trochę mniej gwałtowni, ale za to bardziej wyrachowani i podstępni.

Dekrety i normy prawne Czechosłowacji, narzucone powiatom Nadolzia, przemieniły się w kamień młyński u szyi tutejszego polskiego życia. W momentach zaś, dla których nie starczyło paragrafów, jęły dopomagać zmowa patriotyczna, spryt i fakt posiadanej władzy.“

Proces w końcu się nie odbył. W lipcu 1948, a więc już po komunistycznym puczu, te same władze czechosłowackie uelastycznily się, uznając przewód sądowy  za zbyt kompromitujący i ryzykowny dla nich i wstrzymały dalsze postępowanie!

          Ecce .... !  

  dalej - w biuletynie nr 12/2005 (24)


NUMERY ARCHIWALNE BIULETYNU


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 11/2005 (23) 23 listopada 2005


Asymilacja, czy wynarodowienie?

         W roku 1916 - pod germanizacyjnymi rządami Austrii - do polskich szkół podstawowych i średnich w części Śląska Cieszyńskiego - nazwanej później Zaolziem - uczęszczało 23 376 dzieci. Pod czechizacyjnymi rządami Pragi, po czeskim zaborze tej ziemi w r.1919, liczba ta w  r. 1932   wyniosła  już tylko, lub – jak kto woli – jeszcze 12 596 (około dwanaście i pół tysiąca!!). W zaolziańskim Głosie Ludu z 3 września 2005 czytamy: „Z dniem 1 września 2005 w  polskich  szkołach  podstawowych  na Zaolziu naukę rozpoczęło (tylko) 2 022 uczniów (dwa tysiące!!!), w polskojęzycznych szkołach średnich zaś 650 młodych ludzi, w tym 451 w gimnazjum”. Tym z czytelników naszego biuletynu, którzy nie znają zaolziańskich realiów należy się w tym miejscu wyjaśnienie – zaolziańskie gimnazjum nie jest odpowiednikiem gimnazjów wprowadzonych kilka lat temu w Polsce. Jest to szkoła na stopniu licealnym, gdzie edukacja kończy się egzaminem maturalnym.  Pozostałych 199 uczniów (650 uczniów szkół średnich, odjąć 451 gimnazjalistów) nie uczęszcza natomiast do szkół polskich, tylko do polskich klas przy szkołach czeskich - Akademii Handlowej, Średniej Szkole Medycznej (zwanej błędnie w tłumaczeniu z języka czeskiego „zdrowotną”), i Technikum Przemysłowym. Zupełnie brakuje na Zaolziu polskich szkół zawodowych. Nie ma tu nawet polskich klas przy szkołach czeskich.

            W wydanej w roku 2000 publikacji zaolziańskiego Towarzystwa Nauczycieli Polskich „Tu byliśmy, tu jesteśmy...” – dotyczącej szkolnictwa polskiego na Zaolziu w ostatniej dekadzie XX wieku, jest mowa o 30 szkołach podstawowych. Jest to prawda tylko częściowa, gdyż nie wszystkie te szkoły mają własną osobowość prawną. W kilku przypadkach chodzi tylko o polskie klasy dla uczniów klas 1-5 przy szkołach czeskich i szkołę w Bystrzycy, połączoną z miejscową podstawówką czeską i to niestety przy akceptacji i poparciu urodzonego na Zaolziu b. premiera RP Jerzego Buzka (dziś reprezentującego Platformę Obywatelską!). Niestety, gdyż – jak już pisaliśmy w jednym z naszych biuletynów – czeski dyrektor szkoły wydał rozporządzenie, iż podczas przerw nie wolno personelowi pomocniczemu szkoły rozmawiać z polskimi dziećmi nie tylko po polsku, lecz nawet miejscową, polską gwarą.

  dalej - w biuletynie nr 11/2005 (23)


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 10/2005 (22) 23 października 2005

Można by rzec, że dla wielu naszych rodaków Czesi stali się swoistym guru. Jakże inaczej można bowiem tłumaczyć fakt, że do decydowania o uroczystości odsłonięcia na polskiej ziemi polskiego pomnika, odbudowanego ze składek polskiego społeczeństwa, upamiętniającego walkę polskich legionistów o Polskę, zniszczonego w pierwszym dniu wojny przez hitlerowców, wprasza się do cieszyńskiego ratusza i jest słuchany, wysoki przedstawiciel czeskiej dyplomacji, który bez żenady dyktuje co należy, a czego nie należy robić, kiedy odsłaniać, a kiedy nie odsłaniać. Czyżby się Panu Konsulowi Republiki Czeskiej z Katowic zamarzyły „historyczne prawa Czechów do Ziemi Cieszyńskiej”, którą w styczniu r. 1919 w całości próbowali zdradziecko oderwać od Polski, zapędzając się aż pod Skoczów? Czyżby tak wytrawny dyplomata nie wiedział, że mieszanie się w wewnętrzne sprawy suwerennego kraju pobytu jest niedopuszczalne? Nas, pomimo obiekcji pana konsula RC – cieszy, że pomnik Ślązaczki, spiżowa cieszyńska Nike, stoi już na swojej granitowej kolumnie, choć wspartej na  - nie do końca jeszcze gotowym - postumencie, u podnóża cieszyńskiej Góry Zamkowej. Wierzymy, że ofiarni członkowie Społecznego Komitetu Odbudowy tego pomnika wybiorą właściwy rangą termin jego uroczystego odsłonięcia i to bez prośby o zezwolenie konsula sąsiedniego państwa. Nas nie pytano o zdanie, gdy na Zaolziu odsłaniano pomniki czeskiego polakożercy – Petra Bezrucza...

Chętnym do wsparcia Społecznego Komitetu Odbudowy funduszami na wykończenie Pomnika Legionistom Bohaterom Ziemi Cieszyńskiej i jego otoczenia podajemy numer konta w Banku Spółdzielczym w Cieszynie :

98 8113 0007 2001 0176 2231 0001 
z dopiskiem  POMNIK.

dalej - w biuletynie nr 10/2005 (22).....


DALSZE NUMERY ARCHIWALNE BIULETYNU
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  /2004  
1  2  3 
4  5  6  7  8  9 / 2005

Jan Łysek

..."Ognisko w domach tli,
            jeszcze nie zgasło. 
Śpiący lud w trudzie
            zmaga się, wysila, 
By się obudzić. 
Czas, byś dawał hasło!"
                         Jan Łysek

Wieża Piastowska w Cieszynie
WIEŻA PIASTOWSKA
na cieszyńskim wzgórzu zamkowym nad Olzą,  w prawobrzeżnej części podzielonego miasta –  w Polsce,


WIAROPODOBNY  ROK ZAŁOŻENIA  MIASTA  - 810 p. Ch.

Herb Cieszyna

CIESZYN 
STOLICA  B. KSIĘSTWA PIASTOWSKIEGO


ZAOLZIE -  Polska część obszaru b. Księstwa Cieszyńskiego oderwana od Polski przez Czechosłowację: 
 -  w drodze zbrojnej, podstępnej napaści z  23.1.1919,
-  po  raz  drugi  z rozkazu Stalina  po 2 wojnie  światowej –  w r.1945.
 


... LECZ  DUCHOWEJ  WIĘZI Z  NARODEM  NIE  DA  SIĘ  ROZERWAĆ !


W PIERWSZYM NUMERZE
 BIULETYNU
PISALIŚMY


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr 1/2004 23 stycznia 2004  


W PRZEMILCZANĄ 85 ROCZNICĘ CZESKIEJ ZDRADZIECKIEJ NAPAŚCI

(...) W dniu 22.9.1938, a więc na cały tydzień przed „Monachium” – czyli dyktatem monachijskim,  Benesz pisał do Mościckiego:

(...)  ... przedkładam ...  propozycję ...wyrównania problemu polskiej ludności w Czechosłowacji. Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na płaszczyźnie zasady rektyfikacji granic, zaś czeski minister spraw zagranicznych Krofta pisał do polskiego ambasadora Papee: Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić (chodzi o zwrot Zaolzia Polsce, przyp. red), że chodzi tu o akt dobrej  woli wynikający z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji ...”  

.. dalej – w biuletynie nr 1/2004


Paweł Kubisz

Polecamy tomik wierszy
 "DUKATY Z RULONU CIERPKICH LAT"  
Pawła Kubisza 
dramat człowieka  i pokolenia Zaolzian


P
RZED ROKIEM PISALIŚMY


ZAOLZIE
Polski Biuletyn Informacyjny 
Nr12/2004  23 grudnia 2004
  


PRZECIW UCISKOWI  ...

[...]            „Nie należałem do grona Jego bliskich przyjaciół, a jednak - po tej rozmowie -  obdarzył mnie dużym zaufaniem. Po pewnym czasie wręczył mi tomik swoich nie wydrukowanych wierszy, które nie miały wówczas szans ujrzenia  światła dziennego. Przekazał mi je z nadzieją, że może kiedyś uda się je wydrukować. To było Jego wielkim życzeniem.
         Zmaltretowany fizycznie po zaaranżowanym wypadku – zamachu na Jego życie – w ogromnym stresie pod ciągłą nagonką  z powodu Jego  bezkompromisowej postawy zajmowanej przeciw szerzącemu  się na Zaolziu antypolskiemu, komunistycznemu konformizmowi – miał nadal niezłomną wolę walki o polskość tego skrawka cieszyńskiej Ziemi. Kontynuował ją ... zbiorem wierszy, który początkowo nazwał sarkastycznie „Arią z zaplutej trumny”, później jednak, po jego uzupełnieniu,  „Dukatami z rulonu cierpkich lat”.  Bardzo Mu zależało na jego wydrukowaniu w całości. Odebrałem to Jego życzenie, wyrażane z taką siłą, jak gdyby to była Jego ostatnia wola – Jego przesłanie. Dotąd nie było jednak możliwości spełnienia tego testamentu Poety ...”    [...]  -  napisał do nas jeden z  internautów przysyłając przepisane na komputerze wiersze.
            „Tempora mutantur” – czasy się zmieniają. Ponieważ są to wiersze usytuowane w konkretnych realiach, treść wielu z nich może już być trudno zrozumiała dla współczesnego czytelnika, zwłaszcza dla młodszego pokolenia i spoza terenu Zaolzia. W ciągu około 40 lat, które minęły od ich napisania, był to - i nadal zresztą jest - temat tabu. Warto byłoby zająć się ich dogłębną analizą merytoryczną, naświetlić tło historyczne. Choć nie jest  to praca dla dziennikarza, lecz dla rzetelnego badacza zaolziańskiej historii, spełniamy wolę Poety, poświęcając tym wierszom grudniowy, świąteczny numer naszego Biuletynu.    

   ......dalej - w biuletynie nr 12

 

Pomnik Legionistom Bohaterom Ziemi Cieszyńskiej

Chętnym do wsparcia Społecznego Komitetu Odbudowy funduszami na wykończenie Pomnika Legionistom Bohaterom Ziemi Cieszyńskiej i jego otoczenia podajemy numer konta w Banku Spółdzielczym w Cieszynie :

Beneficjent: Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika
Konto: 
98 8113 0007 2001 0176 2231 0001 
z dopiskiem  POMNIK.
 

Dane przy przelewach zza granicy 
Beneficiary Name: Spoleczny Komitet Odbudowy Pomnika
Beneficiary Account #:
98811300072001017622310001 
Beneficiary Bank Name: Bank Spoldzielczy w Cieszynie
ABA#/Swift #: POLUPLPR
Beneficiary Bank Address: Kochanowskiego 4, Cieszyn, 
Poland 43400
Additional Instructions: Pomnik.....

     

www.zaolzie.org  Serwis  informacyjny  - historia  i  współczesność    ©2004 -  2005  Polski Biuletyn Informacyjny Zaolzie 
©2004 - 2005   WYDAWNICTWA POROZUMIENIA POLAKÓW KRAJÓW OŚCIENNYCH RP
REDAKCJA: Redaktor Naczelny Jan Leśny; Webmaster Piotr Szczuka Poczt-el. kontakt@zaolzie.org; Serwis optymalizowany dla MIE 1024x768