|
O
TYM ŚLĄSKU W EUROPIE
Jo
wóm dzisio pod nos szmyrnę
Bicz z węzłami ostre szydło –
Wio Ondraszku, sztorcem, hyrnie
... Panów z siodeł czas wykidać!
Podziwej
sie na Śląsk z bliska,
Na ten folwark – do tych sumień,
Skikuciały kult wyiskać
Kłopeć smrodu z stęchłych gumien!
-
Wytrzeszcz oczy bliżej, blisko -
Na dno czernidłowych sumień:
Dymi soczewicy miska
Skumotrzałych dziejów z kumem!
Grzmi
zaprzaństwo, drzężdży zdrada
I srebrniczki Judaszowe,
Gro tyjater z szpic paradą
„Kto nie z nami, ściąć mu głowę!”.
...
Cymes, cymes i rupiecie,
Zaszlądrane roki morem –
Chuchnij ręką, leci śmieci,
Śmignij biczem lecą wióry!
Tumult
miered i miernotek,
Wodzirejów i alfonsów –
Larw lokajskich psie chichoty
Z gęstą śliną w tlących dziąsłach!
Wio
... Ondraszku, bez pardonu
Strząść ze Śląska wszy i gnidy!
Precz podciepki
- precz bufoni
Wrzody, wrzody gżą się w łonie!
Kiej
nóm młodych już spsioczyli,
Gichną starzy defiladą
Z pięścią naprzód się wychylić –
Młócić na pniu ... Śląskokradów!
Wstóńcie
se śpiący rycerze
Ondraszkowie, Oszeldowie!
... Papryczkorzy prać od dwierzy!
--- Zbudź się Arko ty z Bożkowic!
Pomacómy
panów w gębe
Szumną dłonią jak łopata –
Cup, polecą hurmą zęby
Z ojczenaszem do psubratów!
Zbękarciałe
raki w ciele,
Oszczyjnogi
i kramarze –
Rychtuje sie już wiesieli,
Stypa z trunkiem dla grabarzy!
Z
Kubeczkowic --- Drętwomordy
Z Morkesowic
--- Wagabundy –
Tu lump, tam łach – szum i horda
Śląskokradzkich z Ostraw sądów!
Ze
Zwyrtkowic? – Rulik, Buła!
Z Pezetkowa? – Szachrajowie
Z tabunami gnanych mułów,
Gangi z gangu i ... Gangowie!
...
Dunder gwizdnie, pokrzyżuje
Wszycki plany i zachciołki
Antyśląskich strupków, szujów,
Łazęg, bździarzy po wysrołkach!
Z
Kottingbrunnen --- Wypierdkowie,
Z Mamoniowa – Przychlastkowie
W laury se wieńczą głowy
Na tym chlebie pachołkowym!
Z
Szewczykowa – z Nawrockowa
Geniusze z klepsydrami
Już z Morcinkiem szli wojować
I Kubisza zdrzązgać na nic!
Wszystko
giżdżą, kradną, żerą –
Zarań Śląskich każdą strzechę!
... Z Przybłędowic z hersztów – Hiero
Łup rabuje se do miechów!
Weź,
rozciepej se po kątach
Szure ździorba, łacne graty,
Opluwajki, perłomęty
Sto Hyziowych poematów!
Szustu,
szustu kyrpiec w nodze –
Wyszustuje się,
poszusta!
Gmeć huncwotów w błocie brodzi
Ludziom w oczy pluć i chlustać!
Niech
cieśliczki tęgo ciupną
Do niezbedów na chodniku!
... Trzeszczy tama, beton huknie,
Dość szamotań, dość borykań!
Drzyśnie
tama pod Cieszynem
We Wrocławiu zabulgoce...
Po Opolach w Gągolinach
Długie noże dźgną do nocy!
Krzywda,
krzywda je wyniesie
Autochtoni i Śląsk cały:
Ten tubylczy naród bosy
Przeciw cudzo-własnym panom!
Kopcą
lampy, czad paliwo
Żywym ludziom groby kopie,
Czas requiem już zaśpiewać
O tym Śląsku w Europie!
Z
męki, miażdżeń, ujarzmienia
Strzeli z bicza oskarżenie
Kosa na sztorc, cios z kamienia
Walka na śmierć, wybawienie!
|