|
KURTYNA
W GÓRĘ
Kurtyna w górę na
bakier chmury ...
Tętni ze zmierzchu tabun rozpierzchły,
Sotnia Jeżowa, pułki Himlera?
- To Slezský odboj tratuje
przestrzeń!
... Z kopyt trzask iskier strząsa czas kierat!
W ostrawskiej marchii
z widmami Berii
Tańczy hopsasa pluton gibasów!
Tręzla na szyi w świateł feerii
Spiętrza się hasa krzywdę popasać!
Kowbojska szarża?
- Dokąd ta trasa ?
Kindżały w zębach,
kolty u pasa!
- Z Tuły się tuła kupiec Van
Tuła,
Białogwardzista, hulaka ułan -
Z Esesmanami z poszycia lasów ?
Cwałuje echo sygnał
pośpiechu
Stalinogrody wzdrygać, obudzić!
Z trzewi bebechów, spisków, oddechów
Bóg Dżugaszwili wskaz śle do ludzi,
Rozmyty w czasie łagiernyj udziw:
- Zanuć poetom taniec
szkieletów,
Niech zaniemówią, uśmiercić tarło!
- Do nieba posłać z wilczym biletem,
Na zwykły, twardy, łagiernyj barłóg,
Skrycie o życie zagrać w ruletkę!
- Złamać kręgosłup
– w krzyże rozpinać,
Zamarłej ziemi wyprujcie żyły!
Haust z ludzkich czaszek, napić się wina,
Oczy ofiarom zapruszyć pyłem -
I szpik wysiorbać, cmoknąć go śliną!
- Z nóg, skok, szum,
furia – Ławrentij Beria - !
Wiwat parada z wiernych gromadą!
Jadą kowboje z ostrawskiej kurii ...
Kogo i za co, sknocić, zabijać ?
Rano dnieć chciało a noc nie mija!
Z warg do ust hostia
– Ławrentij Beria - !
Klakson z Ostrawy, hejnał w Opawie!
- Sieg-Heil euforia! ... Śląsk, Cieszyn, preria!
- Eksterminacja? Szał piszczy w trawie,
Piasek do oczu zrywa chmur zalew.
*
* *
|