|
ŻYJE
MARTYNOW I OKUDŻAWA !
Martynow
żyje, czytałem tomik
Z Postoju Nękań ! ...
Dziesięć lat milczał !
Nie mów o Śląsku lecz nie zapomnij
Tych lat ujadań podbiegłych wilków !
Nikt
ci nie odda, nikt ci nie zwróci
Lat wyszarpanych z kontekstu życia !
Przepaść zmajstrują, kłodę podrzucą
Kiedy o imię zbrodni zapytasz!
Trzosy
są pełne, nikt nie zapłaci
Zdeptań pamięci na złom i popiół !
Z miejsca gilotyn odchodzą kaci
Z jarmarczną sławą zwyczajnym tropem ...
Żyje
Martynow i Okudżawa -
Nikt nie obudzi wśród żywych ludzi
Jasieńskich, Stadnych, wszystkich Wandurskich,
Poszli w świat z wiarą, umarli z trudem !
...
Pod sztorm Bałtyku, Sołżenicyna,
Elzę Triolet ... Moskwę i Paryż !
Za szczerą przyjaźń ta lampka wina
Zdrawstwujtie druzja i towariszczi !
...
Wiraż w Ostrawie! Precz z cudem w oczach !
Każde milczenie to ćwiek do trumny
Dla żywych ludzi, którzy krwią broczą !
Z wyrwanym sercem idzie kolumna
Górnik i hutnik, sygnał i łuna !
Burza
szaleje w zaułkach świata,
Epos opuchły i jak grób głuchy !
Żywy trup spotkał półjęk z szubienic
Pogrzebne świece nagły wiatr zdmuchnął,
Piorun uderzył i dom zapalił ...
... Skonał na Śląsku październik w purpurze -
Nie dotknął milczących lat na ugorze !
*
* *
|