|
PALEC
NA CYNGIEL
Palec
na cyngiel polski Murzynie,
Śląski Kałmuku, cieszyński Kurdzie !
Czas z wichrem leci, nie pozwól ginąć
Nam autochtonom i lżonym ludziom !
O
nieomylni, święci papieże
W bluzach podszytych ściegami krzywdy ,
Z bullami oszustw – z wezwaniem wierzę,
Integracje ciał i chłosty żywych !
O
głuchoniemi, święci
papieże
Z brudem w paznokciach czyszczonych szminką!
... Lawina natarć, odwet uderzy -
W kościołach zbrodni fundament pęknie !
O
nieomylni, święci
papieże,
Uzurpatorzy i samozwańcy,
Guślarze władzy, zmowy przymierza:
- Śmierć autochtonom, rabom poddańczym !
O
niekaralni, święci papieże
Z chórem biskupów Berii w habitach:
Leci w kosmosie Murzyn w eterze,
Dziwne mocarstwo – z łez Republika !
Bunt
płaszcz przywdziewa: - dzień wyzwoleńczy,
Łakomych świtów jasną pochodnię :
Zabita prawda dźwiga się z klęczek
Rozbić taranem kołowrót zbrodni!
Dostrzec
ojczyznę: Śląsk i Mazury,
Zaolzie Piastów z wiecznym Ausrotten,
Kaszubski spłacheć z Smętkowyym sznurem
Nasz kraj rodzinny na szlakach Odry !
*
* *
|